czwartek, 8 kwietnia 2021

Wiosno, kiedy wrócisz? Migawki z Ogrodu Botanicznego.

 Coś w tym roku wiosna ociąga się z rozgoszczeniem się u nas na dobre. Pomimo że formalnie mamy ją od niemal trzech tygodni, to aura za oknem bardziej zimowa niż wiosenna. Końcówka marca była jednak piękna. Poniżej wiosenne migawki z Ogrodu Botanicznego. Kwitły tam m.in. krokusy we wszystkich możliwych kolorach, przylaszczki, przebiśniegi, śnieżyce wiosenne, ranniki zimowe. Na pewno warto tam teraz zaglądać bo stopniowo będzie coraz ładniej.











środa, 21 października 2020

Na wrzosowych wydmach



Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko

I zapomnieć wszystko...

Chyba niewiele osób wie, że żeby pójść na wrzosowisko z prawdziwego zdarzenia nie trzeba jechać aż w Bieszczady, z którymi oczywiście kojarzy się muzyka Starego Dobrego Małżeństwa. Znacznie bliżej dla mieszkańców Wielkopolski tak piękne miejsce znajduje się na terenie Nadleśnictwa Wronki, w Puszczy Noteckiej, na zachód od Chojna. Oprócz niewątpliwej urody, nasze wrzosowisko ma też niezwykle poetycką nazwę "Wrzosowe wydmy". 

Jak można dowiedzieć się z Wikipedii, jest to użytek ekologiczny, który powstał na jednym z szerokich pasów przeciwpożarowych przecinających z południa na północ zwarty kompleks lasów sosnowych i najwyższe wzniesienia wydmowe Puszczy Noteckiej, należące też do największego zespołu wydm śródlądowych w Europie. 

Podczas rozkwitu wrzosów fioletowy dywan rozciąga się na powierzchni aż 25 hektarów. 

Niestety byliśmy tam już tuż przed zmierzchem i do tego pogoda nie była zbyt dobra, ale widoki i tak były ciekawe, zresztą oceńcie sami...




piątek, 9 października 2020

O dworze w poznańskiej Nowej Wsi Górnej

 

W Polsce niestety bardzo wiele dworów i pałaców popada w ruinę. Stąd bardzo cieszą wszelkie wyjątki. Do takich należy dwór w znajdującej się obecnie w granicach administracyjnych Poznania Nowej Wsi Górnej. Znajduje się w rękach prywatnych, jest zamieszkały i zadbany.




Leżąca na północy Miasta Nowa Wieś oficjalnie pojawia się w dokumentach już pod koniec XIV w. W 1880 r. przeszła w ręce przedstawiciela zamieszkałej w pobliskim Radojewie rodziny von Treskow – Ottona Heinricha. Do von Treskowów majątek, podobnie jak ten w Radojewie, należał do końca II wojny światowej.

Dwór w Nowej Wsi znajduje się przy ul. Łopianowej. Został wzniesiony w 1843 r. Jak wskazuje jednak Dorota Leśniewska analizując stan zachowania dworów i pałaców na terenie projektowanego Cysterskiego Parku Kulturowego Owińska-Radojewo (publikacja z  z 2002 r. w opracowaniu "Dwór polski. Zjawisko historyczne i kulturowe"), wiek i stan piwnic dworu prowadzi do ciekawego wniosku, że budynek posadowiono z wykorzystaniem pozostałości po starszej budowli, z I połowy XVIII w. Dwór zbudowano z wykorzystaniem cegieł z cegielni w Radojewie sygnowanych datą z roku budowy. Budynek jest niski, parterowy, ma też użytkowe poddasze. Do środka prowadzi uroczy ganek ze wspartym na dwóch kolumnach portykiem.

Rezydencję kiedyś otaczał ogromny park z ogrodem. Dziś ten teren jest podzielony pomiędzy kilku właścicieli. Po tamtych czasach zostało też niewiele drzew. Niemniej, otoczenie dworu jest nadal piękne i, z tego co da się zauważyć, niezwykle wypielęgnowane. Pozostałości po dawnym parku to wiekowe jawory, kasztanowce i lipy. Niedaleko rezydencji znajduje się staw. Właściciele odbudowali także znajdującą się w pobliżu dawną stajnię. Pozostaje trzymać kciuki za to, by jak najwięcej dworów w Polsce miało tyle szczęścia, co ten na północy Poznania.

czwartek, 1 października 2020

I znów coś się dzieje w parku w Radojewie! O ścieżce dydaktycznej utworzonej w ramach projektu „Enea EkoProjekty”.

    Od niedawna w parku w Radojewie można przespacerować się rewelacyjną ścieżką dydaktyczną utworzoną w ramach projektu „Enea EkoProjekty” organizowanego przez Lasy Państwowe i Fundację Enea, należącą do spółki energetycznej Enea.    

    Przetestowaliśmy ją w ostatni weekend i mamy bardzo pozytywne wrażenia. 

    Ścieżka zaczyna się tuż za drewnianą instalacją Bramą do parku powstałą w ramach zeszłorocznych warsztatów Mood for Wood.  Już z pierwszej tablicy można dowiedzieć się, że ma dziewięć przystanków, 1,5 km i jej przejście powinno zająć mniej więcej godzinę. 

    W bliskiej odległości znajdują się tzw. ławo-stoły z przystępnie zaprezentowanymi informacjami na temat ekologii. Można skorzystać i urządzić sobie na rozpoczęcie lub zakończenie wycieczki mały piknik. 

    Kolejny przystanek poświęcony jest pierzastym mieszkańcom lasu, na ruchomych częściach tablicy można pooglądać najczęściej spotykane w parku ptaki, ich gniazda, jajka, pisklęta czy piórka a także dowiedzieć się sporo ciekawostek, takich jak ta, że długi język dzięcioła w stanie spoczynku owinięty jest wokół jego czaszki.

    Następna tablica dotyczy roślin, z których słynie park. Oczywiście nie mogło tu zabraknąć ranników zimowych, które rządzą niepodzielnie parkowym runem wczesną wiosną i kokoryczy, od której park nosi nazwę Kokoryczowe Wzgórze. 

   Jak widać poniżej, pomysł z ruchomymi kostkami z obrazkami poszczególnych roślin/zwierząt i ciekawostkami na ich temat jest bardzo trafiony!

 Nowością w parku jest też oznaczenie leśnej ścieżki prowadzącej do cmentarza von Treskowów - właścicieli pobliskiego pałacu.

    


Te, co skaczą, kroczą lub pełzają opisane zostały w pobliżu owianej sławą mrocznych legend Góry Krzyżowej. 

    W sąsiedztwie tablicy o grzybach, małych ssakach i owadach związanych z martwym drewnem znaleźliśmy niezwykłego czerwonego ślimaka. Niestety już w domu ustaliłam, że jest to jeden z gatunków ślinika, inwazyjny i bardzo szkodliwy dla naszej przyrody. 

   A poniżej z kolei dziwne grzybki, jakie zauważyliśmy w jednym z powalonych pni. Martwe drewno naprawdę tętni życiem!

 Kolejny przystanek został poświęcony drzewom, ich liściom i owocom. Było to idealne miejsce, ponieważ w bliskim otoczeniu znajdowały się liście niemal wszystkich opisanych tu drzew.

    Zbliżając się ponownie do pałacu i kończąc spacer mieliśmy okazję zapoznać się z jeszcze jedną tablicą na temat spotykanych w parku zwierząt. Znajduje się ona w sąsiedztwie jednego z trzech parkowych stawów.

    Podsumowując, ścieżka to superpomysł, tablice są estetycznie wykonane, rysunki piękne i informacje na temat przyrody przedstawione bardzo ciekawie i w łatwej do przyswojenia, bez względu na wiek, formie. To kapitalna propozycja na spędzenie wolnego popołudnia!