W ostatnią niedzielę wybraliśmy się nad jedno z piękniejszych wielkopolskich jezior - Jezioro Góreckie. Leży na terenie objętym ścisłą ochroną, dzięki czemu panuje nad nim błoga cisza przerywana jedynie od czasu do czasu przez przemykających rowerzystów. Niemal w całości otoczone jest lasem, ma dosyć strome brzegi, a wijąca się wokół niego ścieżka momentami przypomina szlak górski. Trasa prowadząca wokół jeziora w dużej mierze porośnięta jest konwaliami, zatem szczególnie ładnie musi być tam w maju. Na jego środku znajduje się natomiast miejsce, przez niektórych nazywane wręcz magicznym, czyli wyspa z ruinami neogotyckiego zamku, z którym wiąże się niezwykle romantyczna historia.
 |
ruiny zamku na Wyspie na Jeziorze Góreckim |
Został wzniesiony w latach 1824-5 z inicjatywy Tytusa Działyńskiego w prezencie ślubnym dla jego siostry Klaudyny i jej męża Bernarda Potockiego. Na wyspę przeprawiano się łodzią, a zimą saniami po zamarzniętej tafli jeziora. Zamek posiadał charakterystyczną wysoką wieżę z ostrołukowymi oknami. Przy jednym z nich ulokowano mały balkon, z którego można było podziwiać jezioro i jego brzegi. Główne wejście ozdobiono smukłymi kamiennymi wieżyczkami. W fasadę budynku wmurowano kamienne herby. Zamek miał dwa piętra i piwnice. Na parterze znajdowały się: sień, klatka schodowa i kilka pokoi, na górze natomiast sypialnie. W wieży umieszczono gabinet. Budynek nie był wyłącznie rezydencją letnią. Zaprojektowano go z myślą o całorocznym zamieszkiwaniu, a komfort mieszkańców zimą zapewniały piece i kominki, o czym świadczą podobno widoczne do dziś ich ślady.
 |
Zamek Klaudyny Potockiej |
Nowożeńcy niedługo cieszyli się w nim swoim szczęściem. Ostatni raz odwiedzili go w sierpniu 1830 r. tuż przed wybuchem powstania listopadowego. Niezwłocznie po jego ogłoszeniu małżonkowie wraz z Tytusem Działyńskim udali się do Warszawy, by wziąć w nim udział. Bernard Potocki walczył z bronią w ręku, a jego żona pomagała rannym. Po klęsce zrywu wyemigrowali z kraju. Klaudyna przez Drezno trafiła ostatecznie do Genewy. Nieustannie angażowała się w pomoc emigrantom. Utrzymywała kontakty z Fryderykiem Chopinem a Adam Mickiewicz, wzruszony jej postawą, po jej przedwczesnej śmierci, która nastąpiła w 1836 r. kazał zrobić metalowe obrączki dla emigrantów z grawerunkiem o treści "Klaudyno módl się za nami". Bernard Potocki przeżył żonę o około 40 lat, był pisarzem i tłumaczem, a ciekawostką jest, że jako pierwszy zajął się tłumaczeniem na język polski Koranu.
Opuszczony zamek stopniowo popadał w ruinę. Ostateczny cios zadali mu jednak Prusacy w czasie Wiosny Ludów. Podejrzewając, że wyspa może być schronieniem dla powstańców, w maju 1848 r. z brzegów Jeziora wystrzelili pocisk, który zniszczył mury budowli. Jak się później okazało powstańców nigdy na Wyspie nie było. Zamek nie został odbudowany. Obecnie wydaje się to już niemożliwe z uwagi na skalę zniszczeń i fakt, że jezioro wraz z wyspą stanowi rezerwat. Obowiązuje na nim więc zakaz używania łodzi, nadto kąpieli i połowu ryb. Legalnie na wyspę można się przedostać jedynie zimą, gdy podczas wielkich mrozów jezioro jest w dostatecznym stopniu skute lodem. Niestety mogliśmy osobiście się przekonać, że nie wszyscy obowiązującymi zakazami się przejmują, co widać na ostatnim ze zdjęć.
 |
widok na Jezioro Góreckie |
 |
widok na Jezioro Góreckie |
 |
widok na Jezioro Góreckie |
 |
roślinność wokół Jeziora Góreckiego |
 |
po drodze napotkaliśmy wiele takich żuków |
 |
ścieżka wokół jeziora porośnięta jest konwaliami |
 |
i dzwonkami |
 |
aerator na Jeziorze Góreckim, który dotlenia jezioro przeciwdziałając procesom przemiany w torfowisko |
 |
tzw. greiserówka - dawna rezydencja Artura Greisera nad Jeziorem Góreckim |
 |
raz jeszcze widok na zameczek |
 |
i zapowiedziani pływacy, którzy w głębokim poważaniu mają obowiązujące zakazy |
cały opis zameczku Klaudyny zawiera błąd o 100 lat!! To się działo w XIX wieku
OdpowiedzUsuńFaktycznie w dwóch miejscach błędnie pojawiła się "9" zamiast "8", co wynika z kontekstu historycznego (powstanie listopadowe, Wiosna Ludów). Zaraz zostanie to poprawione. Dziękuję za czujność i pozdrawiam!
Usuń